Kilka gier o superbohaterach


Superbohaterskie gry fabularne to jeden z popularniejszych gatunków gier RPG na świecie. Można rozważać ich popularność na wiele sposobów, ale nie można się z nią kłócić. Superbohaterskie komiksy i kreskówki (a w ostatnich latach też filmy i seriale) sugerują graczom gotowy model kampanii – walka ze złem w kolorowym stylu, widowiskowe starcia, powód dla zebrania drużyny i cotygodniowych przygód.

Jedną z pierwszych gier w klimatach superbohaterów było Champions (1981) – pierwsza duża gra RPG, w której postać tworzyło się z punktów zamiast rzucając kośćmi. Gra zerwała też z „klasami postaci”: Gracz modelował swoje supermoce, kupując za punkty laserowy wzrok czy super-siłę, i zwiększając pulę punktów wadami. Wiele innych twórców gier, z których najsławniejsza jest chyba GURPS Steve’a Jacksona skorzystało z takiego podejścia. Kilka lat później twórcy Champions wypuścili Fantasy Hero, a następnie Hero system – kolejną, bardzo złożoną mechanikę uniwersalną (w sieci krąży filmik, w którym podręcznik do Hero System zatrzymuje kulę z pistoletu), z której setting Champions korzysta do dziś.

To właśnie Champions stało się na długi czas ikoniczną superbohaterską grą – złożoną mechaniką, w której ważne było odpowiedniej postaci, dokładne wymodelowanie jej mocy… równocześnie pozwalając graczowi na odpowiednie ukształtowanie świata gry „pod swego bohatera”. To właśnie w tym gatunku można bez większych problemów zadeklarować – „jestem księciem planety Mongo”, a MG rzadko kiedy graczowi odmawia. Champions miało też całkiem bogaty setting z masą własnych superzłoczyńców… i być może był pierwszym światem z metaplotem – settingiem, który zmieniał się z czasem i miał drugie dno (walka z Dr Destroyerem). Champions odrzuciło też model charakteru i klasy postaci, choć przecież w komiksach ich nieobecność wcale nie jest taka oczywista.

Lata 80. w komiksach stawały się coraz bardziej mroczne, od Strażników (Watchmen) czy V for Vendetta Alana Moore’a. Wiele z pierwszych gier o superbohaterskich pozwalało graczom na zabicie przeciwnika, zaczynały też zahaczać o bardziej złożoną tematykę mocy i odpowiedzialności. Na przykład brytyjskie Golden Heroes wydane przez Games Workshop stosowało system „statusu bohatera”, oceniając go w 15 kategoriach, od sumienia po jego wizerunek w mediach. Gdy jego Heroizm wzrastał, jego Wizerunek w mediach mógł również wzrosnąć… co z kolei mogło wpłynąć na jego Siłę Woli i tak dalej. Była to też jedna z pierwszych gier, w której mechanikę ułożono pod system – zamiast mierzyć inicjatywę w turach lub rundach walki, mierzono ją w komiksowych Panelach, gdzie bohater czy złoczyńca dysponował 4 Panelami na stronę, zaś pomniejsze łotry tylko dwoma.

Przełom w historii stanowiły gry licencyjne – zamiast bawić się w superbohaterów, od połowy lat 80. można było wcielić się w Spider-mana czy Supermana, dzięki najpierw TSR-owskiej grze Marvel Superheroes (tzw. FASERIP) lub opartej o logarytmiczną skalę grze DC Heroes. Ta pierwsza zasługuje na uwagę – bohaterów tworzyło się losowo, zaś punkty doświadczenia można było wydawać na poprawienie wyniku rzutów, a traciło się je m.in. za niedotrzymywanie obowiązków w życiu „cywilnym”. Niedługo potem słynące z fatalnej mechaniki wydawnictwo Palladium wypuściło na rynek adaptację mało wówczas znanych komiksów undergroundowych, Teenage Mutant Ninja Turtles, z bardzo rozbudowanym systemem tworzenia antropomorficznych zwierząt. Dopiero w rok później sukces zabawek i kreskówki wsparł też grę fabularną.

Uniwersa Marvela i DC były adaptowane jeszcze wielokrotnie do gier RPG. To pierwsze miało jeszcze trzy RPGowe wcielenia; korzystającą z kart mechanikę SAGA (wykorzystaną też w grze fabularnej Dragonlance), bezkostkową mechanikę zgodnie uważaną za chybiony pomysł, oraz najnowszą, opartą o system Cortex wersję opartą o „linie fabularne” jak Civil War, która z przyczyn licencyjnych została jednak szybko anulowana. DC zostało za to po porzuceniu mechaniki MEGS przeniesione na znaną z adaptacji Gwiezdnych Wojen czy Ghostbusters mechanikę d6, a ostatnio – pod grę Mutants and Masterminds (wyszła też adaptacja serialu Smallville).

GURPS, jak wspomniałem wcześniej, z Champions przejął punktowe tworzenie postaci (choć spory wpływ miała na grę inna gra Steve’a Jacksona, The Fantasy Trip, piracką wersję której wydano w Polsce jako gry planszowe „Potyczka” i „Mag”.), ale opartą na puli k6 mechanikę zastąpił systemem opartym o rzut 3k6. GURPS w przeciwieństwie do Hero System jest mocno sprofilowany pod „skalę ludzką”, co sprawia że system wymagał zmian przy tworzeniu niezwykle potężnych bohaterów. Tym niemniej, do GURPS wyszło kilka dodatków dla komiksowych superherosów, w tym adaptacja stworzonego przez G. R. R. Martina świata Wild Cards – mrocznego świata, w którym supermoce pochodzą od mutującego wirusa (ten setting również kilka lat temu skonwertowano do Mutants and Masterminds).

Niekonwwncjonalne podejście do superbohaterów zaproponował w latach 90. White Wolf, wykorzystując system Świata Mroku do modelowania supermocy w grze Aberrant. Trudno powiedzieć, by była to gra o superbohaterach – wprawdzie bohaterowie mieli niezwykłe moce i używali kostiumów, ale pozostali ludźmi; to raczej gra o ludziach z supermocami, gdzie ważniejsze od kostiumów były skutki istnienia supermocy w społeczeństwie. Podobne nietypowe podejście miały inne gry wydane na przełomie wieków: wydana przez Pinnacle’a dystopijna gra Brave New World, gdzie prezydent Kennedy został potajemnie zastąpiony przez superzłoczyńcę, który zaczął zwalczać superbohaterów; lub rozgrywająca się podczas II Wojny Światowej gra Godlike, w której supermoce były tak naprawdę wyłącznie złudzeniami ludzkiego umysłu. Również do Mutants and Masterminds wyszedł setting Paragons – choć ten opierał się już także m.in. o serial Heroes. Jednym z najnowszych podejść jest oparty o zaprojektowaną pod prowadzenie śledztw mechanikę Gumshoe Mutant City Blues – gdzie bohaterowie są gliniarzami w mieście, którego mieszkańcy mają supermoce.

Eksplozja mechaniki d20 wraz z początkiem 21. wieku nie ominęła też gier o superbohaterach. Poza masą – w większości kiepskich – gier konwertujących d20 do superbohaterskich rozgrywek, wybiła się chyba jedna z najpopularniejszych gier o superbohaterach obecnie, czyli Mutants and Masterminds. System pierwszej i drugiej edycji opierał się o d20 – ale zamiast klas postaci bohatera tworzyliśmy z punktów, zaś „poziom” określał ile tych punktów mamy do dyspozycji. Trzecia edycja odeszła nieco od paradygmatu d20 – wprawdzie testuje się nadal rzutem k20+modyfikatory przeciwko poziomowi trudności, ale zamiast sześciu cech jest ich osiem, nieco inaczej działają umiejętności. Mechanika była stosunkowo szybka, tworzenie postaci – prostsze niż w Champions, zaś setting Freedom City łączył w sobie to, co najlepsze w DC i Marvelu (w dużej mierze opierając się na świetnej serii komiksów Astro City).

Krok w stronę bardziej swobodnego, narracyjnego podejścia stanowiła gra Cartoon Action Hour – jak nazwa wskazuje, opiera się bardziej o kreskówki w stylu He-Mana czy Transformers. W CAH postaci zamiast matematycznie zdefiniowanych supermocy (gdzie moc Kontrola Ognia 6 pozwala na atak na odległość 30m i zadaje 6k6 obrażeń) miały po prostu premię jeśli kreatywnie opisały moce. Takie bardziej luźne podejście do supermocy prezentowało potem oparte o system PDQ Truth and Justice, a ostatnio ICONS Steve’a Kensona.

Pinnacle powróciło do superbohaterów wraz z kampanią Splotów Necessary Evil – gdzie bohaterowie są złoczyńcami walczącymi o ocalenie świata, podczas gdy najeźdźcy z kosmosu wybili bohaterów. Kilka lat później poprawione zasady supermocy z książki wydano jako Almanach Superbohaterów.

Ostatnie ciekawe podejścia do superbohaterów to Base Raiders, łącząca elementy dungeon crawlu z podejściem do superheroizmu – superbohaterowie zniknęli, gramy ludźmi penetrującymi, jak sama nazwa wskazuje – bazy. Za to Rotted Capes to połączenie superheroizmu i post apokalipsy… tylko że tą apokalipsą jest pojawienie się zombiaków, które zaraziły także najpotężniejszych herosów!

 

Advertisements

One thought on “Kilka gier o superbohaterach

  1. Bardzo fajny tekst. Fajnie by było, gdybyś uwzględnił w nim jeszcze „Supers!” oraz „BASH!”, które również są obecnie jednymi z bardziej popularnych systemów o superbohaterach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s