Toon RPG – recenzja


W końcu położyłem łapy na Toon Deluxe, autorstwa Grega Costikyana, i na dodatku: Tooniversal Tour Guide, autorstwa Roberta „Doc” Crossa, obie książki wydało Steve Jackson Games, producenci m.in. GURPS, a w ostatnich czasach Munchkina.

Toon to gra humorystyczna, mająca naśladować klimatem kreskówki Looney Tunes czy te o Woodym Woodpeckerze. Bohaterowie są zwariowani, prości, i gotowi do szkodzenia sobie nawzajem i rozwalania wszystkiego, co tylko się da. W Toonie gramy postacią z kreskówki, wiernie trzymając się takiego schematu.

Nasza postać ma cztery cechy, a do każdej przyporządkowano po kilka umiejętności – np. Bieganie zależy od Szybkości. Umiejętności testujemy przy pomocy rzutu 2k6, ale pułap współczynników wynosi 9. To dobra rzecz, bo w kreskówkach, jak wiadomo, oblewanie współczynników często jest dobrą rzeczą. Na przykład nasz bohater wbiegł nad przepaść, ale nie spada – bo oblał test Sprytu i nie zdał sobie sprawy z grawitacji! Zresztą, w końcu nie jest ważne czy zdasz czy oblejesz test, ważne jest czy jest to śmieszne. W Toonie bohaterowie nigdy nie giną; jeśli punkty zdrowia spadną im do zera są po prostu wyłączeni z gry na 3 minuty.

Bohatera w Toonie określają jego naturalni wrogowie – np. króliki vs. myśliwi. Warto zauważyć, że Toon jest jedną z nielicznych gier (inną, chyba najsłynniejszą jest Paranoia, również autorstwa Grega Costikyana), gdzie bohaterowie mogą, ale nie muszą, z definicji stać po przeciwnych stronach, jeden gracz gra więc kojota, drugi strusia. Bohater ma też Cele i Przekonania, które określają jego osobowość – a za ich odgrywanie (oraz za eliminację innych postaci i bycie śmiesznym) otrzymujemy Punkty Fabuły, które wydaje się na rozwój współczynników czy używanie niezwykłych zdolności.

Mechanicznie Toon jest prosty niczym konstrukcja cepa: większość testów to testy przeciwstawne, np. Walka zawsze jest testem Walki przeciwko Walce przeciwnika – jeśli obaj zdadzą, lub obaj obleją ten test, nic się nie dzieje. Trochę dziwi jednak rozdrobnienie umiejętności: np. Identyfikowanie Niebezpieczeństw, Zauważanie Ukrytych, czy Czytanie to trzy oddzielne umiejętności, i czasem trudno jest przydzielić odpowiedni test do sytuacji. Dodatkowo, bohaterowie mają Schticks – Sztuczki; od Torby Wielu Rzeczy (czyli możliwości wyciągnięcia dowolnego obiektu z kieszeni), przez Teleportację czy Latanie, po Cosmic Shift, czyli możliwość manipulowania prawami „kreskówkowej fizyki”.

Jak to w kreskówkach bywa, dobrze wymyślone postaci nadają się do wielu różnych światów. W podręczniku podstawowym poza kilkunastoma przygodami w różnych stylach (od prowadzenia restauracji po olimpiadę) mamy też generator przygód, opis postaci, i inspiracje do prowadzenia w różnych settingach, od kosmosu po małe miasteczko. Ponad połowa podręcznika to pomysły, sztuczki, przygody. Animator (czyli MG) może prowadzić serię jednostrzałówek, zmieniając świat, podczas gdy bohaterowie zostają tacy sami – może też zdecydować się na prowadzenie kampanii, i wprowadzać running gags, czy powracających przeciwników.

Sprzęt, jak wiadomo, w kreskówkach jest ważny. Bohater może zacząć sesję z 8 przedmiotami, z czego 4 muszą być „typowe”. Nietypowe przedmioty to na przykład przenośne dziury, płyn na porost włosów, czy gumka zdolna wymazać inną postać, którą trzeba potem narysować od nowa.

Tooniversal Tour Guide to zbiór przykładowych settingów – niektóre parodiują inne gry fabularne, jak „Crawl of Catchoolu”, gdzie kreskówkowe postaci zaczynają z Niepoczytalnością, którą spotkania z Podstarzałymi Bogami zmniejszają do smutnego końca gdzie postać zostaje np. księgowym. Albo Dungeons and Toons, gdzie mamy trzy klasy i cztery rasy (pies, wiewiórka, borsuk, mysz), i kradniemy złote majtki smokom, czy ToonPunk 2019 i 1/2, CarToon wars albo Mektoon parodiujące inne gry SJG. Oczywiście to nie tylko parodie, można grać też super-animkami czy małymi dziećmi (a’la Calvin i Hobbes). Każdy setting to zestaw zasad opcjonalnych, nowego sprzętu i nowych Sztuczek (od zaklęć po supermoce).

Jak dla mnie bomba. Gra niemal doskonale spełnia swoją rolę, jest całkiem fajnie ilustrowana. Nieźle nadaje się na pierwszą grę w życiu, czy jednostrzałówkę, gdy nie mamy co robić. Wady: trochę za dużo umiejętności… no i nie tylko nie była wznawiana od 1991, ale też niektóre z dodatków jeszcze nie miały wersji pdf.

Reklamy

2 thoughts on “Toon RPG – recenzja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s