Sensajszon end przygoden – polska powieść przygodowa


Polska pulpa ma długą tradycję, niestety niewiele z przedwojennych historii dotrwało do dnia dzisiejszego. W pewnym jednak sensie również i moje pokolenie mogło się zetknąć z duchowymi spadkobiercami pulpowych opowieści dziwnej treści:

Zwłaszcza po upadku komuny u nas odpowiednikiem pulpów były pisma i książki wydawane we wczesnych latach 90. – kiedy można było już zarabiać na wydawaniu książek, a papier nadal był państwowy i za grosze. Te wszystkie kiepskie tłumaczenia kiepskich horrorów (Guy Masterton) wznowienia i całkiem nowe powieści milicyjne (wtedy już kryminały), pisma w rodzaju Detektywa (niektóre miały też trochę miękkiej erotyki – dorastający chłopak pamięta ;P), „Skandale” – pierwszy chyba tandetny tygodnik w stylu „Kosmici porwali Elvisa” – to dwudziestowieczne odpowiedniki wielu magazynów pulpowych (do tego dochodzą też komiksy TM-semica, ale to trochę inna bajka).

Do tego należy też dodać różne tanie powieści kieszonkowe (np. zeszytowe powieści Karola Maya), czy nieco droższe młodzieżowe opowiadania przygodowe, którymi fascynowaliśmy się w dzieciństwie, a które są całkiem niezłym odpowiednikiem pulp. Zaczniemy jednak od klasyki:

– Henryk Sienkiewicz -Trylogia to przecież powieść odcinkowa, wzorowana na westernach, pisana dla kasy. Jasne, uczciwie staje się nieco ramotką, ale nadal jest tam krew i przemoc, szable i wojna na stepach. „W pustyni i w puszczy” to całkiem przyzwoita powieść przygodowa. To, co mnie cieszy w wielu polskich powieściach przygodowych to brak rasizmu w porównaniu z dziełami obcojęzycznymi – jasne, Staś traktuje Kalego jak sługę, ale całkiem uczciwie jak na tamte czasy, za to do napotkanych szczepów podchodzi z pewnym szacunkiem. Porównajcie Old Shatterhanda, który (napisałbym że to typowe dla Niemców, ale znów mógłby ktoś nie zrozumieć dowcipu) jest ogólnie strasznym bucem wobec „dzikich”. Nawet „Lord Jim” był całkiem przyzwoitym facetem.

– Makuszyński: dzieła Makuszyńskiego dotyczą interesującej nas epoki – np. „Wielka Brama” mówi o Gdyni zaś „Skrzydlaty chłopiec” o tym, jak widziano wtedy lotników. Powieści młodzieżowe jak „Szaleństwa panny Ewy”, „Panna z mokrą głową”, „Złamany miecz”, „Szatan z siódmej klasy” dadzą obraz epoki. Pomysł na przygodę do SiP: W grudniu 1939 r miał wydany zostać sequel „Szatana” – „Drugie wakacje szatana”, co się stało z rękopisem?

– Stefan „Wiech” Wiechecki -równie wiele obrazów życia w przedwojennej (jak i powojennej) Warszawie można znaleźć w felietonach Wiecha, albo w jego powieści „Cafe pod Minogą”. Czasem Wiech opowiada z humorem o światku przestępczym Warszawy.

– Stefan Grabiński – określany mianem „polskiego Lovecrafa”, ale tworzył też bardziej niesamowite opowieści przygodowe, jak „Wyspa Itongo”. Jeśli ktoś znajdzie antologie polskich opowiadań fantastycznych, można tam (m.in.) znaleźć jego opowiadania.

Rzeczy powojenne, acz ciekawe lub do pulpy w jakiś sposób nawiązujące (powieść milicyjna to materiał na osobną blognotkę):

– Alfred Szklarski – cykl o Tomku Wilmowskim. Pomimo po pierwsze moralizatorstwa i propagandy, po drugie spisywania danych z encyklopedii („widzę, że nie znasz dokładnie historii Afryki, streszczę ci ją więc krótko”) jest to nadal całkiem przyjemna lektura, choć mówię to z perspektywy dorosłego, który czytał to dziecięciem będąc, i czasem do nich wracał. Najfajniejsze są tam chyba postaci – w tym archetypiczny Bosman Nowicki, rozsądny Andrzej, ojciec tytułowego bohatera czy wielki łowca Jan Smuda. Szklarski napisał też powieść SF – „Sobowtór profesora Rawy”, oraz kilka westernów.

– Joanna Chmielewska – najlepsza chyba autorka PRLowskiego kryminału. Jej najbardziej „przygodowa” powieść to „Całe zdanie nieboszczyka”. Chmielewską czyta się jednak dla języka, żywego, potoczystego, naturalnego.

– Leopold Tyrmand, „Zły”. Gdybym wymienić miał najbardziej pulpową polską powieść, bez wahania wskazałbym „Złego”. Książka ma w sobie wszystko, czego można potrzebować – niesamowitą scenerię miejską (odbudowywana Warszawa), mrocznego i tajemniczego zamaskowanego (no, prawie) bohatera bijącego zło w szczękę, plugawego przestępczego bossa o wybitnym umyśle, dzielnych reporterów, śledczych i nastoletnich sidekicków. Dlaczego jeszcze nikt książki nie sfilmował?

– Marta Tomaszewska „Tajemnica Czwartej Ściany” – wiele książek Tomaszewskiej było takich – przeczytałem, potem jako nastolatek wpatrywałem się w ścianę, by zrozumieć, o co kurczę chodziło. Niedawno przeczytałem znowu „Tajemnicę Czwartej ściany” i nadal jako dwudziestokilkulatek nie rozumiem w pełni. Ale książka jest dobra.

– Nienacki, „Pan Samochodzik” – wprawdzie to bardziej do Wydziału X niż do SiP, ale warto przyjrzeć się Samochodzikom. Główny bohater ma swoje wady (jest mega-nerdem historii), ale ma fajne gadżety (nie tylko wehikuł), nastoletnich pomocników, przemierza Polskę rozwiązując zagadki przeszłości. Ostatecznie skarbu templariuszy można szukać i w latach 30., prawda?

– Niziurski – w zasadzie Niziurski to też inna epoka i styl, ale napisał też bardzo fajną pulpową powieść SF, mającą różne tytuły zależnie od wydania. Ja to czytałem jako „Nieziemskie przypadki Bubla i spółki”, ale inny tytuł to „Tajemniczy nieznajomy z Zoo”.

– Komiksy: Janusz Christa (Gucek i Roch, Kajtek i Koko), niektóre Tytusy,

Nie jest to kompletna lista, tylko to co sam czytałem i miło wspominam z dzieciństwa (oczywiście czytałem jako dzieciak wiele, ale nie wszystko jest pulpowe lub prawiepulpowe – choćby „Jeżycjada”). Do niektórych książek co jakiś czas wracam, inne próbę czasu znoszą nieco gorzej, jak na przykład powieści Hanny Ożogowskiej, pisane niedzisiejszym językiem lub bardzo nieprzejrzyste.

Reklamy

3 thoughts on “Sensajszon end przygoden – polska powieść przygodowa

  1. O ile pamiętam dobrze to początkiem 90 lat pojawiało się pisemko które zwało się chyba „Czytadło”, w takim małym formacie A6 na gazetowym papierze. Kryminały, erotyka itp. za jakieś 10.000 zł czyli 1PLN.

  2. Dobre! Czytamy te wszystkie Maye, Lovecrafty, Wellsy, a sami mamy swoich! Szkoda, że pulpa w PL umiera. Na zachodzie byłaby już dawno klasyką. No ale u nas się nie czyta :/

  3. W tym rzecz, ze to nie była raczej pulpa. Nasza funkcjonowała w okresie międzywojennym dużo słabiej, w prasie brukowej, która była o wiele gorzej postrzegana od czasopism pulpowych. Kiepsko u nas było z fantastyką czy przygodą w takich czasopismach, częściej szły cykle (jako powieści zeszytowe) dotyczące sławnych zbrodni, ewentualnie pitavale (w okresie międzywojennym np. sprawa Gorgonowej).

    Co do wymienionych przez Ciebie dzieł, owszem są świetnymi inspiracjami, ale daleko im do literatury drukowanej w pulp magazines. Inna konstrukcja fabularna, inna rola bohatera i jego budowa, raczej odmienny zestaw motywów obiegowych. Względem USA jesteśmy jednak dość odmienni kulturowo, co widać we wszelkiej literaturze, czy obecnej, czy dawnej.

    Wspomniany Sienkiewicz to przecież nasza rodzima odmiana powieści walterscottowskiej. Co innego Grabiński, choć temu z kolei bliżej do Poego. Najbliżej pulpy widzę niektóre powieści SF międzywojnia polskiego. Np. „Czandu” Barszczewskiego czy „Rok 1974” Żarnowieckiego. Choć i te pełnymi garściami czerpały z chociażby Wellsa, który w odróżnieniu od twóców pulp wydawany był w czasopismach dla bogatszego odbiorcy (nazywanych bodaj „glossy” lub „slick”).

    Szklarskiemu pisał świetne powieści przygodowe, ale mała szansa, by wzorował się na pulp, skoro cykl o Tomku powstał w latach 50-60.

    Co do czasopism sensacyjnych, odpowiednikiem „Skandali” w okresie międzywojennym był „Tajny Detektyw” reprezentujący mimo wszystko dużo wyższy poziom, zarówno literacki jak i graficzny (świetne fotomontaże). Polecam blog, gdzie autor wrzuca skany z tego czasopisma (pisząc dla SiP skorzystałem sporo): http://tajnydetektyw.blogspot.com/. Tym artykułom chyba jeszcze najbliżej było do amerykańskiej pulpy.

    Super, że przypomniałeś Niziurskiego. Mój chyba ulubiony pisarz dzieciństwa. Niedawno wróciłem do kilku powieści i znów rechotałem jak głupi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s