Garść superporad 2 – moi gracze, Clint Black i Shane Hensley


Superporady moich graczy

Chaltab, odgrywający Thunderstrike’a, mutanta o elektrycznych mocach:

Największą zaletą gier o superbohaterach jest różnorodność. Możesz rozegrać tradycyjną superbohaterską grę o świecie zagrożonym przez megalomana z jakimś fajnym bajerem – ale możesz też poprowadzić inne scenariusze: dungeon crawle, walki z kultystami, wojny w kosmosie, mitologię…

A jeśli masz coś na kształt Sali Sprawiedliwości, gdzie podstawowy skład drużyny różni się z przygody na przygodę, łatwiej poradzić sobie z sytuacjami, gdzie ktoś nie może pojawić się na sesji – brzmi to lepiej niż stwierdzenie, że nagle oddaliłeś się od drużyny na samym dnie Krypty Terroru.

(Chaltab wie co mówi, pojawił się jak dotąd na jednej sesji 🙂


Dlaczego spróbować gier o superbohaterach? Odpowie Krinn – jego bohater to konający The Coffin.

Jeśli jesteś fanem komiksów, filmów jak Mroczny Rycerz, Spiderman, nawet Kick-Ass, seriali, czy kreskówek, albo jeśli kiedykolwiek zawiązałeś sobie prześcieradło wokół szyi i biegałeś dookoła podwórka jako Superman, w grze możesz przeżyć te emocje i samemu doświadczyć dylematów mocy i odpowiedzialności. No i jak stwierdzili przedmówcy, jest tak wiele różnych ciekawych rzeczy w typowych komiksach o bohaterach.

 

Suleman opowie wam o drużynach, i jak można zbudować własną! Na sesji odgrywa robota o imieniu Omega Tonitus, który został wyprodukowany przez znaną z opisu Peacekeepers Dao Industries.

Najfajniejsze w RPG i komiksach o superbohaterach jest chyba to, że w typowym świecie komiksowym można opowiedzieć tysiące różnych opowieści.

Porównajcie różne klasyczne komiksowe drużyny i ich wewnętrzną dynamikę. BG w grach o bohaterach sami pewnie stworzą drużynę, więc warto zwrócić uwagę na te klasyczne wzorce.

Fantastyczna Czwórka to rodzina – czasem skłócona, ale kochająca się i bardziej zżyta niż wiele prawdziwych rodzin. Mogą nie zgadzać się z sobą nawzajem, ale jeśli zaatakujesz jedno z nich, atakujesz ich wszystkich. Przywódcą jest Reed Richards, po prostu dlatego że jest najmądrzejszy, ale jej członkowie znają się nawzajem tak dobrze, że nie potrzebują rozkazów.

Avengersi to coś na kształt niezależnej elitarnej jednostki bojowej. Jako drużyna działają w skali globalnej, od czasu do czasu mierząc się z kosmicznymi zagrożeniami. Choć mogą mieć taktycznego dowódcę (zazwyczaj Kapitana Amerykę, czasem Iron Mana), to słuchają jego poleceń ponieważ go szanują, nie tylko dlatego że jest starszy rangą.

JLA ma jeszcze większy zasięg niż Avengers – ich bazy i wiele spośród ich przygód umieszczono w kosmosie. Dysponują niesamowitymi mocami i zasobami – ale tak naprawdę to zespół potężnych solistów, stąd też drużyna rzadko kiedy ma dowódcę.

Thunderbolts to grupa ze świata Marvela – bardzo podobna do Avengersów, ale złożona z superłotrów (czasem, zależnie od autora – odpracowujących dług wobec społeczeństwa, czasem będących po prostu świrami do wynajęcia). Motywacje drużyny są często niezbyt świetlane, i często musi polegać na promocji. Jej członkowie z trudem ze sobą współpracują – po części dlatego że każdy z nich ukrywa jakieś tajemnice przed innymi i przed społeczeństwem – a częściowo dlatego, że w drużynie jest pełno psycholi. Przez większość czasu działają jako superbohaterowie – bo boją się swojego dowódcy. Niektóre inkarnacje drużyny jednak zdobywały się na niezwykłą szlachetność, a dowodził nimi szanowany lider (jak jedna z oryginalnych inkarnacji, dowodzona przez Hawkeye’a, późniejszego członka Avengers – przyp. Ed.).

X-Men to grupa zjednoczona w służbie jednej sprawy, i zazwyczaj mająca oczywistego przywódcę, który wydaje rozkazy i oczekuje, że będą wykonywane. X-Meni zajmują się przeważnie zagrożeniami związanymi z mutantami. Grupa zazwyczaj staje przed wieloma trudnymi wyborami (dzięki swej naturze i zagrożeniom, z którymi się mierzą), a jako że ma wielu różnych członków, zawsze jest w niej jakiś wewnętrzny konflikt. Ludzie odchodzą, tworzą nowe grupy, przechodzą na stronę wroga itepe itede.

Ale starczy już o drużynach.

Superbohaterowie mierzą się z zagrożeniami, podobnie jak bohaterowie RPG w klimatach heroic fantasy, ale ich świat jest bardzo podobny do naszego – jednak występują w nim olbrzymie potwory, magia, kulty i spiski, ninja… Poza tym, zamiast (albo oprócz) osobistych pragnień, walki z Imperium zła, czy żądzy złota czy władzy, superbohaterów motywuje altruizm. Jeśli nie uważasz, że należy chronić niewinnych, to nie nałożysz majtek na spodnie i nie będziesz walczyć z olbrzymimi robotami.

Podobnie jak w grach w klimatach współczesnego miejskiego horroru, bohaterowie mierzą się z potężnymi, nieludzkimi zagrożeniami – czasem mogą im zaszkodzić dzięki posiadanym mocom, czasem muszą wykorzystać jedynie swój spryt. Jednak superbohaterowie nie muszą akceptować porażek – ich potęga potrafi odmienić świat, nigdy nie są tak do końca bezbronni.

Superbohater to nie koleś w kolorowym spandeksie! To ktoś, kto ryzykuje życiem by podtrzymać sufit płonącego budynku, by inni mogli uciec. To ktoś, kto usłyszy rozpaczliwy płacz i przybędzie w ostatniej chwili i nie pozwoli desperatom zeskoczyć z dachu. To ktoś kto nigdy nie zrezygnuje, nigdy nie podda się w obliczu niebezpieczeństwa – nawet jeśli chodzi o olbrzyma pożerającego planety. To ktoś, kto udowodni, że nie jesteś sam. Superbohater.

Jak rozgrywać kampanie? Niech gracze mają szansę na wykorzystanie swych mocy. Gdy prowadzę, czasem słyszę wewnętrzny głos mówiący „Ale gdyby to zrobił, pozwali by go do sądu!” „Fizyka mówi, że rozwaliłoby go to na kawałki”, albo „w podręczniku napisano”…

Też słyszysz taki głos? Pieprz go! Nie, nie chodzi tutaj o prowadzenie typu „róbta co chceta” , choć można i tak, chodzi mi o to że gracze muszą chcieć grać, a chcą sprawdzić, co potrafią ich moce i wykorzystać je w odpowiedniej, dobrej sprawie. Daj im szansę!

Warto też zauważyć, że gracze muszą mieć okazję na osobiste życie swoich bohaterów. Superbohater to nie tylko maska, ale też człowiek za maską. Jak bycie superbohaterem wpłynie na jego życie? Oczywiście, nie rób z tego opery mydlanej (choć można i tak), ale warto stworzyć graczom okazję do dylematów – być bohaterem czy nie? A nie zawsze przecież jest to łatwe.

 

Kilka uwag twórców systemu

Kilka uwag twórców Necessary Evil i Savage Worlds, Shane’a Hensleya i Clinta Blacka (dzięki Ramel! Ramel skontaktował mnie jeszcze z kilkoma fejmusami więc spodziewajcie się większej liczby porad!).

Shane Hensley opowie trochę o prowadzeniu:

Zacząłbym od krótkich, liniowych przygód. Mówiąc krótko – czytałem trochę o tym (i trochę się z tym zgadzam), że D&D jest tak popularne ponieważ zazwyczaj gracze wiedzą że będziecie walczyć w lochach  i zbierać łupy. W Shadowrunie wiesz, że będziecie  walczyć w siedzibach korporacji (czyli lochach) i zbierać łupy.

Powiedz graczom, co będziecie robić przez większość czasu. Zastanów się trochę i pokaż graczom coś w stylu „a tak wygląda typowa przygoda”. Jeśli wbijesz sobie to do głowy, dalej będzie już z górki. To chyba wszystko.

Shane

Zaś Clint Black zwróci uwagę na jeden ważny aspekt Almanachu:

Almanach nie opisuje tak naprawdę gier o superbohaterach. System da się wykorzystać do wielu innych rozgrywek, np. w klimatach łowców wampirów, gier space fantasy, czy w dowolnych innych światach, gdzie bohaterowie mają niezwykłe zdolności ale niekoniecznie muszą nosić spandex.

(ja np. wykorzystałem zasady by prowadzić post-apokaliptyczne sesje gdzie każdy z bohaterów miał zwierzęce DNA, i planuję kampanię o mitycznych herosach w starożytnej Grecji – przyp. Erpegisa :D)

Warto jednak pamiętać, że w grach o superbohaterach chodzi o możliwości, o potęgę. Możesz przebijać się przez ceglane ściany, strzelać laserami z oczu, latać, ignorować strzały z broni palnej. To kwintesencja eskapizmu w grach fabularnych. Kampanie i przygody mogą działać na wielu poziomach – od „Chronimy naszą dzielnicę” po „Ratujemy wszechświat” czy nawet „Ratujemy Multiversum”.

I na zakończenie lakoniczna porada dla graczy według TSI – Zawsze, zawsze wykup pieprzony modyfikator Broń Ciężka do ataku. Podziękujesz mi za to pewnego dnia.

Advertisements

2 thoughts on “Garść superporad 2 – moi gracze, Clint Black i Shane Hensley

  1. Dzięki za fajne porady. Na pewno się przydadzą podczas gry.
    Nie mogę się doczekać aż kupie sobie podręcznik do SW z Almanachem. Mam tylko dylemat bo nie wiem w jakich klimatach poprowadzić pierwszą kampanię/przygodę. Myślałem nad kilkoma: postapo, the avengers, dragon ball (XD) lub Bleach :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s