Krótka refleksja


Wiecie, to zadziwiające, że polski fandom RPG nadal uważa TOONa za podstawową grę humorystyczną. Tak przed Toonem były śmieszne, zabawowe gry (Macho Women with Guns, Teenagers from Outer Space – w to bym pograł), jak zresztą i po Toonie (HOL, Low Life, Ninja Burger, Kill Puppies for Satan, Kobold ate my baby).

Mogę się mylić, ale jedyne co odróżnia Toona od tych gier jest to, że Toon był w MiMie (w MiMie była też Paranoia – i też ludzie się tym interesują). To niesamowite, jak jedno pismo potrafi kształtować memy w pewnej społeczności. Ostatnio, o ile wiem, Toona wznowiono w 1991. To dziewiętnaście lat temu. Dam komuś (nie sobie, nie jestem głupi) obciąć rękę, że sesje  Toona w Polsce w 2010 roku da się policzyć na palcach tej obciętej ręki.

Oczywiście, ludzie grają też w Cyberpunka. W 2010 roku ludzie grają w grę, która dzieje się w przyszłości roku 2020, gdzie telefonia komórkowa jest dostępna w największych miastach i nadal istnieje Związek Sowiecki. Niech żyją lata 80. Oczywiście, nie da się uniknąć starzenia się pewnych tekstów. Choć można próbować – zacytuję Pilipiuka: „Sto tysięcy euro. Jeśli Unia Europejska przetrwa, będzie bogaty…”

Rozumiem czemu tak się dzieje – jeśli się kupuje jedną grę RPG to się w nią gra. Kolekcjonerzy – tacy jak ja – są w mniejszości, a jeszcze mniej jest takich nabywających zachodnie nowości (nie mam żadnego indie po angielsku, może poza PTA). Oczywiście, luluwolucja trochę to zmieniła, jest coraz więcej pdfów, ale tak czy siak, dla przeciętnego nastoletniego RPGowca jedynym źródłem gier nie jest już przyjazna księgarnia na rogu, tylko starszy kolega pozbywający się swoich książek (czasem za pośrednictwem allegro) – bo na internetowe sklepy , czyli na nowości go najzwyczajniej nie stać, angielskiego nie zrozumie – a pdfów nie ściągnie, bo nie wie skąd, no i po polsku ich jest maaało. Więc hej, jasne, na mechanice wiedźmina i w świecie Wiedźmina da się zrobić generic fantasy.

(wazelina) Dlatego SW jest zajefajne, dlatego napisałem tekst co to jest RPG na Dzikich światach, bo to gra tania, dość łatwa w obsłudze, zwłaszcza dla młodych, i dlatego cieszę się z każdego darmowego materiału na stronie Gramela, dlatego piszę różne teksty do Gwiezdnego Pirata. Żeby było można grać w różne fajne gry w różnych fajnych settingach. Nie wiem czy rozumiecie, czym dla studenciaka/młodego licealisty jest podręcznik RPG kosztujący 40 złotych za podstawkę, 55 za rewelacyjną kampanię + setting fantasy. Przyznam, że nie widziałem kilku podręczników do WFRP, ale wydaje mi się, że Evernight jest jedną z lepszych kampanii RPG wydanych w Polsce.(/wazelina)

Boże, jaki stary się poczułem. 🙂

Advertisements

13 thoughts on “Krótka refleksja

  1. Mnie Toon nigdy nie zachwycił, co innego Paranoja. No ale Paranoja doczekała się nawet kolejnej edycji (w sensie współczesnej, Paranoia XP), która zawiera sporo aktualnych tematów.

    Natomiast Cyberpunk mnie faktycznie zaskakuje. Faktem jest, że Shadowrun się u nas nigdy nie przyjął (a w odróżnieniu od CP ma nowe edycje i nieźle nadążają za rozwojem technologii i trendów w fantastyce, można by powiedzieć, że 4 to już w zasadzie transhumanistyczny system – możliwość grania AI albo kopią), więc specjalnych alternatyw nie ma. Ale kurde, Cyberpunk? Granie w to w tej chwili faktycznie może być jeszcze fajne? Chyba, że na takiej zasadzie jak w Fallouta – wizja przyszłości retro.

    A tak przy okazji witam.

    • Co do Shadowruna masz rację, ale większość ludzi, z którymi rozmawiam o RPG, nie jest w stanie przełknąć jednego dość zasadniczego zgrzytu, czyli magii i ras fantasy. Już mniejsza, że elfy i orki mimo wszystko jakoś tam trzymają się kupy, a magia to nie jest bezstresowe walenie frajerbolami na lewo i prawo – oni nie chcą na zasadzie „nie, bo nie”.

      • Oczywiście, jest też tak, że CP2020 to są filmy akcji na VHSie, i ludzie grają przez sentyment do tego stylu gry. RPGowcy w ogóle rozumieją Cyberpunk jako taką konwencję gry, o której mówi gra CP2020.

      • Owszem. W sumie to zabawne, że Shadowrun będący miksem elementów cyberpunkowych i fantasy, jest sensowniejszym cyberpunkiem od większości systemów z tej kategorii, a teorią magii, podbudową świata (dodatkowy plus za powiązania z Earthdawnem i spiski ciągnące się od jednego systemu do drugiego), przebija wiele fantasy (które bardzo często takimi pierdołami jak teoria magii nie zajmują się wcale, albo prawie wcale).

  2. Ostatnio z kumplem ciagnalem dyskusje w temacie Cyberpunka w literaturze i filmie. Cyberpunk umarl smiercia naturalna bo czasy go wyprzedzily… Filmow cyberpunkowych takich z prawdziwego zdarzenia to zbyt wiele nie bylo. Niektórzy mowia ze BladeRunner i Matrix to cyberpunk.

    Toon to jedyny znany, kreskowkowy rpg z tego wzgledu ze byl opisany w MiMie. Troche jest mangowych tworow, np Bubble Gum Crisis czy Sailor Moon RPG, nawet z dodatkami… 🙂

    • Ale ja nie mówię o kreskówkowych per se, tylko o humorystycznych. I humorystyczne i mangowe są Teenagers From Outer Space na przykład, bardzo zabawne jest Low Life. Chodzi mi o to, że minęło jakieś 11 lat od końca MiMa, około 15 lat od opisania Toona i dwóch-trzech tekstów do niego, a ludzie nadal używają tej gry jako domyślnej humorystycznej.

      Cholera, sam jedną humorystyczną grę napisałem (oczywiście problem jest taki, że Misjonaż jest domyślnie niegrywalny), może znów trzeba zrobić jakiś bardziej prześmiewczy projekt?

  3. Hej, co do CP2020 to nic dziwnego – jakby nie patrzeć to cyberpunk jest uznawany za dość krótki i w miarę zamknięty nurt z niewielką ilością nowych pozycji po początkowym boomie (a niektórzy w ogóle nie uważają go za gatunek, nurt czy cokolwiek). CP2020 jest fajne jako retro – to akurat taka konwencja jaka się z cyberpunkiem kojarzy, można ją trochę uaktualnić jak się chce (albo zawiesić niewiarę i się dobrze bawić), plus miało całkiem spoko mechanikę (i jedną z grywalniejszych mechanik walki ogółem).
    Shadowruna nie widziałem najnowszej edycji, słyszałem sporo pozytywów, więc może ten system w końcu stał się coś warty. Wcześniejsze edycje mnie osobiście odstraszały i lądowały u mnie gdzieś na skali pomiędzy mierne a kiepskie – i misz-masz fantasy i cp nie miał tu wiele do rzeczy (poza tym, że ideologicznie nie był to już cp 😉 ).

    Teraz modny jest transhuman, ale jak by nie patrzeć to już trochę inna para kaloszy niż cp 😉

    A co do Toona – no MiM porobił bardzo dużo klisz. Nic z tym się nie zrobi, jak ktoś jest szczęśliwy znając 10 systemów na krzyż, to nic nie poradzi się z tym. Zna jeden system humorystyczny, więcej znać nie potrzebuje. Ewentualnie w ogóle nie potrzebuje, bo i tak gra tylko w WFRP 1ed 😉

  4. Pingback: Magia i Miecz 6/1993 | naked female giant

  5. Pingback: Magia i Miecz 1(6)/1994 | naked female giant

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s