Niezwykły Konkurs dla Nadzwyczajnych Dam i Dżentelmenów


Wolsung_kartaSG – oto mój pierwszy (właściwie to trzeci, ale pierwszy na Prawdziwej Sesji Wolsunga) bohater do Wolsunga. Za dnia dandys Jacques Delacroissant, nocą zaś działa jako zamaskowany tajemniczy obrońca Orseaux – Tricoleur! (fajerwerki!)

Ilustracja wykonana w programiku Fabrica dos Herois.

Pomysł: Generalnie chyba ewidentnie widać, że bohater był krzyżówką Zorra i Kapitana Ameryki. Jest w zasadzie ogniwem pośrednim między Zamaskowanym Dragonem ze świetnego serialu Jack of All Trades (stąd imię) a pierwszymi superbohaterami. Wydaje mi się, że nie należy plątać się w masę dodatków typu przeszłość bohatera, jego rodzina – jeśli masz fajny pomysł na postać, dajesz!

Historia: Jacques pochodzi z dobrej rodziny, niestety burze dziejowe w Akwitanii nie oszczędziły rodu Delacroissant. Jacques przyszedł na świat w czynszowej kamienicy w dzielnicy biedoty, musiał też nie raz walczyć. Dopiero koniec Wojny, ustanowienie Republiki i częściowe zwrócenie majątków i honoru rodom szlacheckim pozwoliły mu na zdobycie niewielkiej sumy pieniędzy i ustabilizowanie się finansowo. Jacques zżył się jednak z biedotą i poczuł, że gdy los ofiarował mu te pieniądze, winien jest coś tym biednym ludziom, soli tej ziemi, winien jest też coś swojemu wspaniałemu krajowi! Dlatego też potajemnie rozpoczął działalność jako zamaskowany Akwitańczyk – Tricoleur! (fajerwerki!)

Przekonania:

1) Akwitania jest wspaniałym krajem, Akwitańczycy – dumnymi ludźmi, zaś demokracja – ustrojem przyszłości! – Tricoleur do głębi serca wierzy w swój kraj, który podnosi się ze zgliszcz Wojny, Terroru, starć z nieumarłymi jako wolny i niepodległy naród. Nie podniesie ręki na flagę itp.

2) Broń palna jest dla tchórzy – Tricoleur brzydzi się bronią palną, woląc walczyć honorowo, na pięści.

3) Nie mogę zhańbić rodziny – owszem, obrona ludu i demokracji to dobra rzecz, ale rodzina Delacroissant jest szanowana. Co pomyślałaby babcia gdyby dowiedziała się, że jej wnuk biega po cudzych dachach w nocy?

Cele:

1) Godnie reprezentować Akwitanię i Akwitańczyków – To podstawowy cel Tricoleura, chcącego zadbać o dobro swojego kraju, zainspirować ludność Orseaux i skłonić inne narody do walki o wolność. Dlatego z chęcią wyruszy na każdą misję, która może rozsławić jego imię.

2) Pomagać potrzebującym – Syndrom dobrego Samarytanina w pełnej formie. Gdy Tricoleur jest potrzebny, Jacques nie zawaha się i natychmiast ruszy do akcji!

3) Bronić dam – Jak wiadomo, Akwitańska galanteria sięga korzeniami starożytności. Tricoleur chce być rycerski. Choć czasem może podnieść rękę na ewidentnie złe i zdeprawowane kobiety, to jednak cały rodzaj żeński traktuje z najgłębszym szacunkiem.

Pierwsza sesja, i jak dotąd jedyna, w której Tricoleur brał udział, odbyła się na Rzeszowskim R-konie ponad 2 lata temu. To był ostatni raz, kiedy grałem w Wolsunga jako gracz, i pierwsza sesja już na prawdziwej mechanice W. Było świetnie, ratowaliśmy Melusine przed złowrogim sułtanem. Prowadził wielki i wspaniały Lucek, zaś w grze brali udział Szept, Fungus i jeden kolega z Rzeszowa, który znakomitym pytaniem „Panie hrabio, czy mógłby pan opowiedzieć naszym słuchaczom swój złowrogi plan” ukradł całą sesję.
Świetnie się bawiłem, i dlatego z chęcią zagrałbym raz jeszcze tą postacią. A nie tak w kółko mistrzować i mistrzować 🙂

Advertisements

One thought on “Niezwykły Konkurs dla Nadzwyczajnych Dam i Dżentelmenów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s