Rozbuchany konsumpcjonizm


Drogi Mikołaju, na święta chciałbym, byś przyniósł mi:

· Wolsung: Operacja Wotan – cóż, jestem fanbojem. Akurat klimaty wojenne średnio mnie kręcą, ale nie mieć pierwszego dodatku do Wolsunga to grzech śmiertelny! Może do kompletu zamówiłbym jeszcze zestaw dedykowanych kostek, ale gadżety małopotrzebne są małofajne.

· Z planszówek: Bezwzględnie tylko Talisman: Magia i Miecz, a to dla olbrzymiego sentymentu, jaki mam do polskiej podróby czyli Magicznego Miecza. Mimo to Talisman jest nową, przepięknie wydaną grą, o nieco unowocześnionych zasadach i nadal zachowuje trochę staroszkolnego feelu. W końcu mam z kim i gdzie zagrać, więc jest dośc wysoko na mojej liście życzeń.

· Polska podstawka do Exalted – system w który pewnie nie pogram, ale który miło jest postawić na półce i mieć.

· Kilka Dzikich Settingów: Slipstream, Ravaged Earth. Ewentualnie Fantasy Companion I Superpowers Companion do SW. Na tym drugim, nawet jeśli tylko w pdf szczególnie mi zależy. Przeglądałem Neccessary Evil i SW nie wydaje mi się dobrym systemem do gry superbohaterami (limit kości do k12+X, bohaterów łatwo usunąć), więc muszę rzucić okiem na Przewodnik – może w edycji Explorerskiej coś się pozmieniało?

Powyższe, plus rzeczy typu nowe buty, router, dysk zewnętrzny, czy miesięczny zapas kisielu w wielu smakach to faktyczne i możliwe do zrealizowania zachcianki. Być może naprawdę kupię sobie 2 z powyższych prezentów. Bo na poniższe nie ma za bardzo szans.

· Mutants and Masterminds – prawdopodobnie najlepsza gra o superbohaterach na świecie, do zestawu dorzuciłbym też Freedom City – podręcznik settingowy.

· Gurps – czwarta edycja, podręczniki podstawowe, plus może Fantasy, Magic, Powers i Infinite Worlds. Choć niezbyt lubię gry, gdzie postać tworzy się z punktów, to jednak mogę tylko ukłonić się przed jakością GURPSa i M&M.

· Freeport – przewodnik po mieście i zasady do Savage Worlds. Freeport jest jednym z najciekawszych miast w RPG, przebija chyba nawet Ptolus czy Lyonesse.

· REIGN Grega Stolze. Muszę przyznać że niewiele wiem o tym systemie, ale to co słyszę budzi moje zainteresowanie. Gra fantasy gdzie można stworzyć własne imperium, z ciekawym systemem magii. A przykładowy świat ma chyba jedyną w swoim rodzaju geografię – dwa kontynenty mają kształt kobiety i mężczyzny. Nie – ich zarysy przypominają ludzką sylwetkę – świat ma kształt dwojga ludzi zanurzonych w wodzie.

· Primetime Adventures – zacząłem w końcu oglądać seriale. I spodobała mi się pierwsza edycja. Myślę, że nawet zagrałbym, choćby przez Internet.

Życzę wszystkim fajnych i ciekawych gier i książek pod choinką, miłej i rodzinnej atmosfery na święta i zimowego wypoczynku. Wesołych świąt.

Advertisements

9 thoughts on “Rozbuchany konsumpcjonizm

  1. Superpowers Companion wprowadza tylko kosmetyczne zmiany w działaniu supermocy w SWEX, więc jeśli zupełnie nieodpowiadało Ci NE, to lepiej dokładnie przejrzyj ten dodatek przed zakupem.
    Może powinieneś zainteresować się Dawn of Legends na mechanice Savage Worlds? Jest mu bliżej do Mutants and Masterminds, a mechanika SWEXa działa lepiej niż d20.

  2. W większości gier bohaterowie są nieśmiertelni tak naprawdę. Problem z NE jest taki że nadal korzysta z systemu Savage Worlds, gdzie wystarczy jeden naprawdę udany test (powiedzmy wynik testu obrażeń – 30 co nie jest takie trudne zwłaszcza w explorer’s edition) by wyłączyć postać na czas starcia. Nie da się zbudować bohatera w stylu Hulka czy Juggernauta który może wytrzymać wiele ciosów.

    To fajny, szybki i skuteczny system ale nie pasuje do wszystkich konwencji. Z drugiej strony 10-20 punktów na supermoce to miła odmiana po użeraniu się z 500 punktami w GURPSie czy w koszmarnym, nieintuicyjnym HERO.

  3. Poprawka – zerknąłem na stronę Dawn of Legends i na pierwszy rzut oka wydaje mi się straszliwą porażką, próbując pożenić prostotę SW ze złożonością Mutants and Masterminds. Supermoce zapewniające inne supermoce? Statystyki przykładowych NPCów tutaj http://daringvisions.blogspot.com/2009/11/daring-supers-character-examples.html
    wydają się być strzałem w stopę.
    Jeśli tak ma wyglądać druga edycja, to nawet nie chcę widzieć pierwszej.

  4. Skoro już przywołałeś Hulka to faktycznie jest to heros którego tak wprost nie da się zrobić w NE na niskiej randze. Na wysokich też nie do końca będzie to Hulk jakiego znamy i lubimy. Choć w SC jest kilku super herosów „pancernych” i wyglądają całkiem dobrze.
    W DoL zrobisz tego typu bohaterów bez problemu. System na pewno nie jest „porażkowy”. Suche statystyki mogą się wydawać nieczytelne, ale mechanika działa.

    Przede wszystkim w DoL gdy wykupujesz moc, to kolejne punkty mogą zapewniać różne plusy dla bohatera. Przy niektórych działa to jak w NE – płacisz więcej = możesz więcej (postać lata szybciej, podnosi się jakaś charakterystyka itd). Przy innych kolejne punkty podnoszą ci Power Dice – kostkę którą rzucasz gdy stosujesz moc. Zastosowanie Power Dice pozwala na większe zróżnicowanie efektów niektórych mocy, bo ich siła zleży od rzutu nie tylko od punktów. W NE jak wykupisz moc to ona działa na danym poziomie praktycznie zawsze tak samo, więc siłą rzeczy nie mogą być one zbyt silne, żeby nie psuć równowagi. DoL system rzutów „uruchamiających moc” daje tu naprawdę sporą różnorodność.

    W DoL dostępne moce są silniejsze niż w NE – i to o wiele. Wystarczy porównać moc hiper prędkości, gdzie w DoL górna granica to 2 miliony mil na godzinę.

    To właśnie w DoL możesz zbudować ala hulka z toughness 80. Jeśli to zrobisz, to będziesz musiał zaplanować mu też odpowiedniego przeciwnika – takiego który go zrani. To też się da zrobić. Zieleoną latarnię też da się zrobić.

    Jeśli chodzi o moce które dają inne moce – chodzi Ci o Power Circle? Jeśli tak, to wyjaśniam, że działa on (w uproszeniu) nie tak, że moce dają moce, tylko wykupujesz kilka mocy połączonych jednym tematyczno-klimatycznym dzynksem. To je trochę ogranicza, ale płacisz mniej punktów.

    Ogólnie DoL daje Ci do ręki narzędzia do podprowadzenia każdej super-gry do poziomu Galaktusa. Taka różnorodność okupiona jest jednak większym skomplikowaniem mechaniki. W NE fajnego przeciwnika dla graczy zrobisz w 5 min. W DoL trzeba by na nim posiedzieć dłużej, przemyśleć czy jakiś super-atak czy moc bohatera bo nie znokautuje go od razu. I vice versa – gracze też muszą się nieźle starać aby ich herosi byli efektywni. Dlatego finalnie wybrałem dla swojej gry NE – jest prostsza i szybsza, choć nie daje tylu możliwości co DoL.

  5. PS: jeszcze w kwestii hulka w NE: może źle chciałeś go zbudować punktowo? W NE gdy chcesz mieć kuloodporną postać to trzeba rozwinąć Vigor.
    30 obrażeń to dużo? Wcale nie – gdym nasz hulka ma toughness 16 (niewysoki jak na hulka 🙂 ) to otrzyma trzy rany.
    Teraz wydajemy Benny i musimy rzucić dwanaście, aby wyjść z ciosu bez szwanku. Dlatego Vigor jest ważny. Gdy mamy Vigor d12+6, to wystarczy nam średni rzut aby się obronić.

    Oczywiście wymaga to wydanie cennego sztonu, ale to właśnie w mojej opinii jest siła NE i SWEXa – sztony dają szansę robienia superheroicznych rzeczy, ale jest ich ograniczona ilość, więc w końcu gracze – gdy przesadzą – dostaną łupnia. Mogą więc grać brawurowo gdy trzeba, ale ciągle czują się zagrożeni więc muszą kombinować jak rozegrać całą sprawę inteligentnie. To zachęca do odważnej gry i błyskotliwych rozwiązań.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s