28
maj
11

Smutne ględzenie od rzeczy


Podobno kiepsko sobie radzę z opisami. Ale odkryłem, że równoważę to ględzeniem o światach, które lubię.

Tracę strasznie czas, zwłaszcza na konwentowych sesjach Wolsunga, opisując te aspekty settingu, które mnie ekscytują. Na trzygodzinnej sesji mogę poświęcić nawet godzinę na opisywanie nawet tych elementów świata, które nie będą miały większej roli w rozgrywanej przygodzie. Podobnie, może tym odstraszyłem graczy w kampanii przez Skype’a, że za dużo czasu ględziłem jaki ten Eberron fajny, ale ich 1-szo poziomowe postaci tego za bardzo skosztować nie mogły.

Fajnie wspominam te sesje, gdzie gracze łapali o co w świecie chodzi, albo takie, gdzie świat tworzony był podczas rozgrywki. Oczywiście, problem jest też taki, że jeśli nie rozgadam się, jest szansa że świat mnie nie porwie.

Tak czy siak, muszę się wziąć i zamknąć, a najlepiej jak w D&D4e – wypisać 10 najważniejszych rzeczy o świecie, i opowiedzieć o nich graczom.


0 Odpowiedzi do “Smutne ględzenie od rzeczy”



  1. Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.